<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Przed dwudziestu pięciu laty zmarł Józef Mackiewicz</title>
	<atom:link href="http://wydawnictwopodziemne.com/2010/01/31/przed-dwudziestu-pieciu-laty-zmarl-jozef-mackiewicz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://wydawnictwopodziemne.com/2010/01/31/przed-dwudziestu-pieciu-laty-zmarl-jozef-mackiewicz/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Feb 2012 17:58:22 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>Autor: michał</title>
		<link>http://wydawnictwopodziemne.com/2010/01/31/przed-dwudziestu-pieciu-laty-zmarl-jozef-mackiewicz/comment-page-1/#comment-6002</link>
		<dc:creator>michał</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 21:54:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wydawnictwopodziemne.com/?p=333#comment-6002</guid>
		<description>Nigdy nie widziałem filmu &quot;The Stranger&quot;, ale mogę z łatwością uwierzyć, że Welles nakręcił film po to tylko, by coś udowodnić.  Nie jestem jednak przekonany, że Mackiewicz zrobiłby coś takiego.  Zarówno &quot;Ballada&quot; jak &quot;Przyjaciel Flor&quot; zostały opublikowane we wczesnych latach 50.  Wydanie książkowe &quot;Karierowicza&quot; ukazało się prawie jednocześnie z &quot;Drogą donikąd&quot;, a więc chyba zanim mogło powstać (fałszywe) przekonanie, że potrafi tylko pisać książki polityczne.

Gdzie jednak masz chyba w zupełności rację, to że &quot;Karierowicz&quot; jakoś odstaje od reszty tej twórczości.  Wydaje mi się to jednak bardziej wynikiem naszej spaczonej percepcji niż czegoś istotnego, co zawiera się w &quot;Karierowiczu&quot;.

W każdym razie, ja będę zawsze bronił &quot;Karierowicza&quot;, bo to świetna powieść.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nigdy nie widziałem filmu &#8222;The Stranger&#8221;, ale mogę z łatwością uwierzyć, że Welles nakręcił film po to tylko, by coś udowodnić.  Nie jestem jednak przekonany, że Mackiewicz zrobiłby coś takiego.  Zarówno &#8222;Ballada&#8221; jak &#8222;Przyjaciel Flor&#8221; zostały opublikowane we wczesnych latach 50.  Wydanie książkowe &#8222;Karierowicza&#8221; ukazało się prawie jednocześnie z &#8222;Drogą donikąd&#8221;, a więc chyba zanim mogło powstać (fałszywe) przekonanie, że potrafi tylko pisać książki polityczne.</p>
<p>Gdzie jednak masz chyba w zupełności rację, to że &#8222;Karierowicz&#8221; jakoś odstaje od reszty tej twórczości.  Wydaje mi się to jednak bardziej wynikiem naszej spaczonej percepcji niż czegoś istotnego, co zawiera się w &#8222;Karierowiczu&#8221;.</p>
<p>W każdym razie, ja będę zawsze bronił &#8222;Karierowicza&#8221;, bo to świetna powieść.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sonia Belle</title>
		<link>http://wydawnictwopodziemne.com/2010/01/31/przed-dwudziestu-pieciu-laty-zmarl-jozef-mackiewicz/comment-page-1/#comment-6001</link>
		<dc:creator>Sonia Belle</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 21:29:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wydawnictwopodziemne.com/?p=333#comment-6001</guid>
		<description>Hmm, ciekawe uwagi. I bardzo przekonywujace. 

Rzeczywiscie, masz racje. Dlaczego brak polityki nie przeszadza mi w &quot;Wietrznych Wzgorzach&quot;,a tak mi przeszkadza w &quot;Karierowiczu&quot; ? To rzeczywiscie nielogiczne.

Moze mi przeszkadza, gdyz nie pasuje do stylu innych powiesci Mackiewicza. Tak jak film &quot;The Stranger&quot; (1945) Orsona Wellesa nie pasuje do jego wszystkich innych filmow tego rezysera. Sam Welles twierdzil, ze zrealizowal &quot;The Stanger&quot; by udowodnic, ze tez potrafi nakrecic typowy, klasyczny film hollywoodzki. Byc moze Mackiewicz napisal &quot;Karierowicza&quot; by udowodnic (tylko komu?), ze tez potrafi napisac powiesc apolityczna...

Moze wlasnie takie proby &quot;udowadniania&quot; psuja mi przyjemnosc ?  Uwazam, ze &quot;The Stanger&quot; to naslabszy film Wellesa, a &quot;Karierowicz&quot; - najslabszy Mackiewicza. Ale mimo wszystko (skoro juz byla mowa o Wokulskim), to duzo wyzej cenie &quot;Karierowicza&quot; niz &quot;Lalke&quot; Prusa... (albo &quot;Krzyzakow&quot; Sienkiewicza)...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm, ciekawe uwagi. I bardzo przekonywujace. </p>
<p>Rzeczywiscie, masz racje. Dlaczego brak polityki nie przeszadza mi w &#8222;Wietrznych Wzgorzach&#8221;,a tak mi przeszkadza w &#8222;Karierowiczu&#8221; ? To rzeczywiscie nielogiczne.</p>
<p>Moze mi przeszkadza, gdyz nie pasuje do stylu innych powiesci Mackiewicza. Tak jak film &#8222;The Stranger&#8221; (1945) Orsona Wellesa nie pasuje do jego wszystkich innych filmow tego rezysera. Sam Welles twierdzil, ze zrealizowal &#8222;The Stanger&#8221; by udowodnic, ze tez potrafi nakrecic typowy, klasyczny film hollywoodzki. Byc moze Mackiewicz napisal &#8222;Karierowicza&#8221; by udowodnic (tylko komu?), ze tez potrafi napisac powiesc apolityczna&#8230;</p>
<p>Moze wlasnie takie proby &#8222;udowadniania&#8221; psuja mi przyjemnosc ?  Uwazam, ze &#8222;The Stanger&#8221; to naslabszy film Wellesa, a &#8222;Karierowicz&#8221; &#8211; najslabszy Mackiewicza. Ale mimo wszystko (skoro juz byla mowa o Wokulskim), to duzo wyzej cenie &#8222;Karierowicza&#8221; niz &#8222;Lalke&#8221; Prusa&#8230; (albo &#8222;Krzyzakow&#8221; Sienkiewicza)&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: michał</title>
		<link>http://wydawnictwopodziemne.com/2010/01/31/przed-dwudziestu-pieciu-laty-zmarl-jozef-mackiewicz/comment-page-1/#comment-6000</link>
		<dc:creator>michał</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 20:52:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wydawnictwopodziemne.com/?p=333#comment-6000</guid>
		<description>Soniu, 

Widzę, że różnimy się zupełnie zasadniczo w podejściu, już nie do literatury, ale do sztuki w ogóle.  Nie powiedziałem nigdzie, że &quot;Ballada...&quot; jest TYLKO o miłości, ani nigdzie, że jej tło jest bez znaczenia, wręcz odwrotnie, to ono właśnie nadaje tragizmu tej miłości.

Natomiast zupełnie nie potrafię się zgodzić z Tobą, że NIE MOŻNA czytać tej powieści, nie myśląc o tym, co będzie dalej - bo oczywiście można.  Każde wielkie dzieło niesie w sobie tyle potencjalnych interpretacji, ilu będzie miało inteligentnych czytelników.  W tym wypadku, to nie jest nawet kwestia interpretacji, ale po prostu Twojej wrażliwości.  Wyznaję bez skruchy, że ja mogę bez problemu czytać &quot;Wojnę i pokój&quot;, nie rozmyślając wcale na temat tego, co też mały Nikolenka Bołkoński będzie robił podczas powstania listopadowego.  Ty życzysz sobie rozważać takie dalsze ciągi i chwała Ci za to, ale nie mów mi proszę, że &quot;nie można czytać czegokolwiek, nie myśląc, co się stanie z bohaterami kilka lat później&quot;, bo to jest najzwyczajniej w świecie niesłuszne.

Akcja &quot;Ballady...&quot; dzieje się na Polesiu w Polsce międzywojennej i tylko tam dziać się może.  Racja.  Ale to nie czyni &quot;Ballady&quot; lepszą ani gorszą.  To jest na wieki perła polskiej literatury, ale nie ze wzgledu na miejsce i czas akcji.

&quot;Wuthering Heights&quot; byłoby dokładnie taką samą powieścią - ani lepszą, ani gorszą - gdyby akcja działa się kiedy indziej, choć może niekoniecznie gdzie indziej.  Powieść Bronte dzieje się w czasie wojen napoleońskich i tylko w tym jednym szczęsnym kraju, na zabitej dechami głuszy, polityka nie wlazła wtedy z butami do łóżka każdemu.  Tylko w Anglii mogła wówczas toczyć się historia miłości aż tak zupełnie niezależna od polityki.  Czy to czyni powieść Bronte gorszą?  Nie w moich oczach.  Bronte mogła, gdyby chciała, robić aluzje do wydarzeń na świecie, ale po co?  Dla mnie to jest raczej zaleta tej cudnej książki.

I dlatego właśnie polityczne tło &quot;Karierowicza&quot; wydaje mi się obojętne.  Zarysowanie tła politycznego nie byłoby przecież dla Mackiewicza problemem, ale po co?  Po co miałby to robić?  Kiedy mu trzeba, to żartobliwie mówi o doktorze Dawidowskim, który nazywa się Davidoff, kiedy wchodzą Niemcy, a Dawydow przy bolszewikach, czasami Dawydenko, a niekiedy Davidauskas. - Ot, masz polityczne tło.  I gdzie tu Alzacja?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Soniu, </p>
<p>Widzę, że różnimy się zupełnie zasadniczo w podejściu, już nie do literatury, ale do sztuki w ogóle.  Nie powiedziałem nigdzie, że &#8222;Ballada&#8230;&#8221; jest TYLKO o miłości, ani nigdzie, że jej tło jest bez znaczenia, wręcz odwrotnie, to ono właśnie nadaje tragizmu tej miłości.</p>
<p>Natomiast zupełnie nie potrafię się zgodzić z Tobą, że NIE MOŻNA czytać tej powieści, nie myśląc o tym, co będzie dalej &#8211; bo oczywiście można.  Każde wielkie dzieło niesie w sobie tyle potencjalnych interpretacji, ilu będzie miało inteligentnych czytelników.  W tym wypadku, to nie jest nawet kwestia interpretacji, ale po prostu Twojej wrażliwości.  Wyznaję bez skruchy, że ja mogę bez problemu czytać &#8222;Wojnę i pokój&#8221;, nie rozmyślając wcale na temat tego, co też mały Nikolenka Bołkoński będzie robił podczas powstania listopadowego.  Ty życzysz sobie rozważać takie dalsze ciągi i chwała Ci za to, ale nie mów mi proszę, że &#8222;nie można czytać czegokolwiek, nie myśląc, co się stanie z bohaterami kilka lat później&#8221;, bo to jest najzwyczajniej w świecie niesłuszne.</p>
<p>Akcja &#8222;Ballady&#8230;&#8221; dzieje się na Polesiu w Polsce międzywojennej i tylko tam dziać się może.  Racja.  Ale to nie czyni &#8222;Ballady&#8221; lepszą ani gorszą.  To jest na wieki perła polskiej literatury, ale nie ze wzgledu na miejsce i czas akcji.</p>
<p>&#8222;Wuthering Heights&#8221; byłoby dokładnie taką samą powieścią &#8211; ani lepszą, ani gorszą &#8211; gdyby akcja działa się kiedy indziej, choć może niekoniecznie gdzie indziej.  Powieść Bronte dzieje się w czasie wojen napoleońskich i tylko w tym jednym szczęsnym kraju, na zabitej dechami głuszy, polityka nie wlazła wtedy z butami do łóżka każdemu.  Tylko w Anglii mogła wówczas toczyć się historia miłości aż tak zupełnie niezależna od polityki.  Czy to czyni powieść Bronte gorszą?  Nie w moich oczach.  Bronte mogła, gdyby chciała, robić aluzje do wydarzeń na świecie, ale po co?  Dla mnie to jest raczej zaleta tej cudnej książki.</p>
<p>I dlatego właśnie polityczne tło &#8222;Karierowicza&#8221; wydaje mi się obojętne.  Zarysowanie tła politycznego nie byłoby przecież dla Mackiewicza problemem, ale po co?  Po co miałby to robić?  Kiedy mu trzeba, to żartobliwie mówi o doktorze Dawidowskim, który nazywa się Davidoff, kiedy wchodzą Niemcy, a Dawydow przy bolszewikach, czasami Dawydenko, a niekiedy Davidauskas. &#8211; Ot, masz polityczne tło.  I gdzie tu Alzacja?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sonia Belle</title>
		<link>http://wydawnictwopodziemne.com/2010/01/31/przed-dwudziestu-pieciu-laty-zmarl-jozef-mackiewicz/comment-page-1/#comment-5999</link>
		<dc:creator>Sonia Belle</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 20:01:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wydawnictwopodziemne.com/?p=333#comment-5999</guid>
		<description>“Ballada…” jest o miłości...

Nie, nie tylko o milosci. Nie mozna czytac tej powiesci nie myslac co sie stanie z jej bohaterami kilka lat pozniej, gdy na Polesie wkrocza Einzatzgruppe... A milosc Raji i Pietruka tez mozna roznie interpretowac... Czy po tym zawodzie milosnym Pietruch zasadzi drzewko w Vad Yashem, czy tez zaprzyjazni sie z Iwanem Demjaniukiem ?

Akcja &quot;Ballady&quot; mogla rozgrywac sie tylko na Polesiu w okresie miedzywojennym. Przeniesiona np. na Mazury w 1830 roku, nie mialaby zupelnie tego samego wydzwieku.

Natomiast &quot;Karierowicz&quot; bylby DOKLADNIE taka sama powiescia (ani lepsza ani gorsza), gdyby jego akcja rozgrywala sie w Alzacji podczas wojny prusko-francuskiej w 1870 roku...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>“Ballada…” jest o miłości&#8230;</p>
<p>Nie, nie tylko o milosci. Nie mozna czytac tej powiesci nie myslac co sie stanie z jej bohaterami kilka lat pozniej, gdy na Polesie wkrocza Einzatzgruppe&#8230; A milosc Raji i Pietruka tez mozna roznie interpretowac&#8230; Czy po tym zawodzie milosnym Pietruch zasadzi drzewko w Vad Yashem, czy tez zaprzyjazni sie z Iwanem Demjaniukiem ?</p>
<p>Akcja &#8222;Ballady&#8221; mogla rozgrywac sie tylko na Polesiu w okresie miedzywojennym. Przeniesiona np. na Mazury w 1830 roku, nie mialaby zupelnie tego samego wydzwieku.</p>
<p>Natomiast &#8222;Karierowicz&#8221; bylby DOKLADNIE taka sama powiescia (ani lepsza ani gorsza), gdyby jego akcja rozgrywala sie w Alzacji podczas wojny prusko-francuskiej w 1870 roku&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: michał</title>
		<link>http://wydawnictwopodziemne.com/2010/01/31/przed-dwudziestu-pieciu-laty-zmarl-jozef-mackiewicz/comment-page-1/#comment-5998</link>
		<dc:creator>michał</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 18:57:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wydawnictwopodziemne.com/?p=333#comment-5998</guid>
		<description>To chyba nie jest tak.  &quot;Ballada...&quot; jest o miłości i o tym, jak przesądy, a zwłaszcza przesądy narodowe i religijne, stają na drodze miłości, ale jest to nadal opowiadanie o miłości.  Gdy &quot;Lewa wolna&quot; na przykład nie da się sensownie opisać jako powieść o miłości Zosi i Karola, ani &quot;Droga donikąd&quot; jako historia nieszczęśliwej miłości Weroniki, bo to są tematy poboczne, wątki ważne, ale nie zasadnicze.  Mnie w &quot;Karierowiczu&quot; niczego nie brakuje, a już na pewno nie muzyki, to jest świetna powieść.

Natomiast &quot;Łysek z pokładu Idy&quot; czy &quot;Przygoda małego diabełka&quot; jako lektury szkolne?  Wszyscy byliśmy kiedyś w szkole i wszyscy wiemy, jak dzieci traktują lektury obowiązkowe.  Traktują je z pogardą.  Na każdego dobrego nauczyciela przypada kilkudziesięciu belfrów spod ciemnej gwiazdy, którzy są w stanie zamordować najlepszą książkę.  Prus, Reymont czy Orzeszkowa, to nie są źli pisarze, ale do dziś dostaję wysypki na myśl, co reprezentować miał Wokulski, a co Rzecki.  Mogę sobie wyobrazić taką analizę &quot;Lewej wolnej&quot; dla potrzeb szkół średnich...  Jak sobie poloniści-patrioci mają poradzić z tymi ułanami i ich genialnym:

&quot;Śpij kolego smacznie w grobie
Niech się kurwa przyśni tobie.&quot;

Ja bym raczej wolał, żeby ministerstwa prawdy trzymały ręce z dala od Mackiewicza i od wielkiej literatury.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To chyba nie jest tak.  &#8222;Ballada&#8230;&#8221; jest o miłości i o tym, jak przesądy, a zwłaszcza przesądy narodowe i religijne, stają na drodze miłości, ale jest to nadal opowiadanie o miłości.  Gdy &#8222;Lewa wolna&#8221; na przykład nie da się sensownie opisać jako powieść o miłości Zosi i Karola, ani &#8222;Droga donikąd&#8221; jako historia nieszczęśliwej miłości Weroniki, bo to są tematy poboczne, wątki ważne, ale nie zasadnicze.  Mnie w &#8222;Karierowiczu&#8221; niczego nie brakuje, a już na pewno nie muzyki, to jest świetna powieść.</p>
<p>Natomiast &#8222;Łysek z pokładu Idy&#8221; czy &#8222;Przygoda małego diabełka&#8221; jako lektury szkolne?  Wszyscy byliśmy kiedyś w szkole i wszyscy wiemy, jak dzieci traktują lektury obowiązkowe.  Traktują je z pogardą.  Na każdego dobrego nauczyciela przypada kilkudziesięciu belfrów spod ciemnej gwiazdy, którzy są w stanie zamordować najlepszą książkę.  Prus, Reymont czy Orzeszkowa, to nie są źli pisarze, ale do dziś dostaję wysypki na myśl, co reprezentować miał Wokulski, a co Rzecki.  Mogę sobie wyobrazić taką analizę &#8222;Lewej wolnej&#8221; dla potrzeb szkół średnich&#8230;  Jak sobie poloniści-patrioci mają poradzić z tymi ułanami i ich genialnym:</p>
<p>&#8222;Śpij kolego smacznie w grobie<br />
Niech się kurwa przyśni tobie.&#8221;</p>
<p>Ja bym raczej wolał, żeby ministerstwa prawdy trzymały ręce z dala od Mackiewicza i od wielkiej literatury.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sonia Belle</title>
		<link>http://wydawnictwopodziemne.com/2010/01/31/przed-dwudziestu-pieciu-laty-zmarl-jozef-mackiewicz/comment-page-1/#comment-5997</link>
		<dc:creator>Sonia Belle</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 18:38:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wydawnictwopodziemne.com/?p=333#comment-5997</guid>
		<description>Moim zdaniem “Ballada o nowym sterniku” to opowiesc bardzo polityczna, choc w sposob bardzo subtelny. &quot;Zar Ptica; to byla ladna nazwa! Ale Orzel tez dobra&quot;, &quot;Bardzo wileka zgryzota... Prawie nieszczescie&quot;, &quot;rozbrajany przez Zydow&quot;....

Gdyby polityczne tlo &quot;Karierowicza&quot; bylo rownie subtelne, to powiesc ta bylaby duzo lepsza. A tak nie mamy nawet wrazenia, ze pierwsza czesc tej powiesci rozgrywa sie podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Mam wrazenie ogladania filmu muzycznego bez dzwieku. Czegos brakuje... 

A co lektur szkolnych, to mam nadzieje ze taki &quot;Łysek z pokładu Idy&quot; zostanie kiedys zastapiony przez &quot;Przygode malego diabelka&quot;...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moim zdaniem “Ballada o nowym sterniku” to opowiesc bardzo polityczna, choc w sposob bardzo subtelny. &#8222;Zar Ptica; to byla ladna nazwa! Ale Orzel tez dobra&#8221;, &#8222;Bardzo wileka zgryzota&#8230; Prawie nieszczescie&#8221;, &#8222;rozbrajany przez Zydow&#8221;&#8230;.</p>
<p>Gdyby polityczne tlo &#8222;Karierowicza&#8221; bylo rownie subtelne, to powiesc ta bylaby duzo lepsza. A tak nie mamy nawet wrazenia, ze pierwsza czesc tej powiesci rozgrywa sie podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Mam wrazenie ogladania filmu muzycznego bez dzwieku. Czegos brakuje&#8230; </p>
<p>A co lektur szkolnych, to mam nadzieje ze taki &#8222;Łysek z pokładu Idy&#8221; zostanie kiedys zastapiony przez &#8222;Przygode malego diabelka&#8221;&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: michał</title>
		<link>http://wydawnictwopodziemne.com/2010/01/31/przed-dwudziestu-pieciu-laty-zmarl-jozef-mackiewicz/comment-page-1/#comment-5996</link>
		<dc:creator>michał</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 17:13:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wydawnictwopodziemne.com/?p=333#comment-5996</guid>
		<description>Droga Soniu,

Osobliwie nie zgadzam się - a wiesz przecie sama, jaki jestem potulnie zgodny zazwyczaj - z Twoją oceną &quot;Karierowicza&quot;.  &quot;Apolityczna&quot; proza Mackiewicza wydaje mi się niezasłużenie niedoceniona.  Pierwsza część &quot;Karierowicza&quot;, która została opublikowana jako osobne opowiadanie pt. &quot;Przyjaciel Flor&quot; jest w moim mniemaniu arcydziełem.  Podobnie rzecz się ma z nowelami takimi jak &quot;Kamienica nad morzem&quot; czy (moja ulubiona) &quot;Ballada o nowym sterniku&quot;.  A zatem nie zgodziłbym się wcale, że bez polityki Mackiewicz nie był najwybitniejszym pisarzem.

&quot;Kontra&quot; jest w moim przekonaniu najsłabszą jego powieścią, ale chyba nie dlatego, że zbyt wiele w niej polityki.  Wydaje mi się najsłabsza literacko właśnie, ale to przecież nadal znakomita powieść.

Najważniejszy jednak w tym, co powiedziałaś, jest chyba słuszny przytyk, że powinniśmy unikać jak ognia stawiania Mackiewicza na piedestale.  Mam nadzieję, że nam to nie grozi w Podziemiu, ale tyle jest wszędzie tego bełkotu w rodzaju &quot;Mackiewicz wielkim poetą był&quot;, że zagraża mu wstawienie do kapliczki.  Nie, nie potrzeba wcale, żeby &quot;Droga donikąd&quot; znalazła się wśród lektur szkolnych (nawet największego pisarza upupi Pimko), nie potrzeba pienia nad &quot;wielkim patriotą&quot; połączonego na ogół z zawodzeniem, że jego książek nie ma...  Trzeba w zamian czytać go ze zrozumieniem i próbować zastosować jego bezkompromisowe myślenie do sytuacji, z którymi nam przychodzi się mierzyć.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Droga Soniu,</p>
<p>Osobliwie nie zgadzam się &#8211; a wiesz przecie sama, jaki jestem potulnie zgodny zazwyczaj &#8211; z Twoją oceną &#8222;Karierowicza&#8221;.  &#8222;Apolityczna&#8221; proza Mackiewicza wydaje mi się niezasłużenie niedoceniona.  Pierwsza część &#8222;Karierowicza&#8221;, która została opublikowana jako osobne opowiadanie pt. &#8222;Przyjaciel Flor&#8221; jest w moim mniemaniu arcydziełem.  Podobnie rzecz się ma z nowelami takimi jak &#8222;Kamienica nad morzem&#8221; czy (moja ulubiona) &#8222;Ballada o nowym sterniku&#8221;.  A zatem nie zgodziłbym się wcale, że bez polityki Mackiewicz nie był najwybitniejszym pisarzem.</p>
<p>&#8222;Kontra&#8221; jest w moim przekonaniu najsłabszą jego powieścią, ale chyba nie dlatego, że zbyt wiele w niej polityki.  Wydaje mi się najsłabsza literacko właśnie, ale to przecież nadal znakomita powieść.</p>
<p>Najważniejszy jednak w tym, co powiedziałaś, jest chyba słuszny przytyk, że powinniśmy unikać jak ognia stawiania Mackiewicza na piedestale.  Mam nadzieję, że nam to nie grozi w Podziemiu, ale tyle jest wszędzie tego bełkotu w rodzaju &#8222;Mackiewicz wielkim poetą był&#8221;, że zagraża mu wstawienie do kapliczki.  Nie, nie potrzeba wcale, żeby &#8222;Droga donikąd&#8221; znalazła się wśród lektur szkolnych (nawet największego pisarza upupi Pimko), nie potrzeba pienia nad &#8222;wielkim patriotą&#8221; połączonego na ogół z zawodzeniem, że jego książek nie ma&#8230;  Trzeba w zamian czytać go ze zrozumieniem i próbować zastosować jego bezkompromisowe myślenie do sytuacji, z którymi nam przychodzi się mierzyć.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sonia Belle</title>
		<link>http://wydawnictwopodziemne.com/2010/01/31/przed-dwudziestu-pieciu-laty-zmarl-jozef-mackiewicz/comment-page-1/#comment-5995</link>
		<dc:creator>Sonia Belle</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 15:59:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wydawnictwopodziemne.com/?p=333#comment-5995</guid>
		<description>Lenin wiecznie zywy...

Wiem, glupi zart, ale nie moglam sie powstrzymac...

Moim zdaniem, Jozef Mackiewicz to najwybitniejszy polski pisarz XX wieku. I to zarowno ze wzgledu na jego wartosci czysto literackie (nikt inny nie stworzyl tak eleganckiej syntezy rosyjskiego realizmu historycznego à la Tolstoj, naturalizmu &quot;wiejskiego&quot; à la Redlinski i skomplikowanego portretu psychologicznego à la Nabokow), jak i odwazna wymowe polityczna wszystkich swych dziel (z wyjatkiem mniej przez to udanego &quot;Karierowicza&quot;).

&quot;Karierowicz&quot; jest zreszta dowodem, jak bardzo waznym elementem byla polityka w tworczosci Mackiewicza. Bez niej, bylby pisarzem wybitnym. Z nia, jest najwybitniejszym. 

&quot;Kontra&quot; to natomiast przyklad lekkiego &quot;przesolenia&quot; polityka dziela literacko mniej udanego. Na szczescie, Mackiewicz, nigdy juz nie powtorzyl tego bledu i wszystkie cztery pozostale jego powiesci zachowaly czysty balans pomiedzy elementami literackimi i politycznymi.

&quot;Sprawa pulkownika Miasojedwa&quot; to z jednej strony fascynujaca kronika politycznych intryg, a z drugiej strony alegoryczny obraz wczesnych objawow straszliwej zarazy, ktora wkrotce opanowala pol swiata.

O powiesciach &quot;Lewa wolna&quot;, &quot;Droga donikad&quot; i &quot;Nie trzeba glosno mowic&quot; nie musze chyba pisac. Sa to jego arcydziela, a &quot;Nie trzeba..&quot; to moim zdaniem najwieksze dzielo polskiej literatury. 

Oprocz ich ogromnych walorow literackich i politycznych, dodam tylko ze czyta sie je z rownym napieciem jak najlepsze powiesci &quot;grozy&quot; - komunizm odgrywa w nich podobna role jak &quot;zlo&quot; w powiesciach Stephena Kinga - jest wszechobecnym zagrozeniem ktore wplywa na losy glownych bohaterow i na ich swiadomosc.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Lenin wiecznie zywy&#8230;</p>
<p>Wiem, glupi zart, ale nie moglam sie powstrzymac&#8230;</p>
<p>Moim zdaniem, Jozef Mackiewicz to najwybitniejszy polski pisarz XX wieku. I to zarowno ze wzgledu na jego wartosci czysto literackie (nikt inny nie stworzyl tak eleganckiej syntezy rosyjskiego realizmu historycznego à la Tolstoj, naturalizmu &#8222;wiejskiego&#8221; à la Redlinski i skomplikowanego portretu psychologicznego à la Nabokow), jak i odwazna wymowe polityczna wszystkich swych dziel (z wyjatkiem mniej przez to udanego &#8222;Karierowicza&#8221;).</p>
<p>&#8222;Karierowicz&#8221; jest zreszta dowodem, jak bardzo waznym elementem byla polityka w tworczosci Mackiewicza. Bez niej, bylby pisarzem wybitnym. Z nia, jest najwybitniejszym. </p>
<p>&#8222;Kontra&#8221; to natomiast przyklad lekkiego &#8222;przesolenia&#8221; polityka dziela literacko mniej udanego. Na szczescie, Mackiewicz, nigdy juz nie powtorzyl tego bledu i wszystkie cztery pozostale jego powiesci zachowaly czysty balans pomiedzy elementami literackimi i politycznymi.</p>
<p>&#8222;Sprawa pulkownika Miasojedwa&#8221; to z jednej strony fascynujaca kronika politycznych intryg, a z drugiej strony alegoryczny obraz wczesnych objawow straszliwej zarazy, ktora wkrotce opanowala pol swiata.</p>
<p>O powiesciach &#8222;Lewa wolna&#8221;, &#8222;Droga donikad&#8221; i &#8222;Nie trzeba glosno mowic&#8221; nie musze chyba pisac. Sa to jego arcydziela, a &#8222;Nie trzeba..&#8221; to moim zdaniem najwieksze dzielo polskiej literatury. </p>
<p>Oprocz ich ogromnych walorow literackich i politycznych, dodam tylko ze czyta sie je z rownym napieciem jak najlepsze powiesci &#8222;grozy&#8221; &#8211; komunizm odgrywa w nich podobna role jak &#8222;zlo&#8221; w powiesciach Stephena Kinga &#8211; jest wszechobecnym zagrozeniem ktore wplywa na losy glownych bohaterow i na ich swiadomosc.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: michał</title>
		<link>http://wydawnictwopodziemne.com/2010/01/31/przed-dwudziestu-pieciu-laty-zmarl-jozef-mackiewicz/comment-page-1/#comment-5986</link>
		<dc:creator>michał</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 14:07:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wydawnictwopodziemne.com/?p=333#comment-5986</guid>
		<description>Tak.  To prawda.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak.  To prawda.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek</title>
		<link>http://wydawnictwopodziemne.com/2010/01/31/przed-dwudziestu-pieciu-laty-zmarl-jozef-mackiewicz/comment-page-1/#comment-5984</link>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 00:14:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://wydawnictwopodziemne.com/?p=333#comment-5984</guid>
		<description>Panie Michale,
rozumiem, że chodzi o śmierć fizyczną, ale i tak pragnę wyrazić sprzeciw wobec takiego postawienia sprawy. JM żyje i żyć będzie. Dowodów aż nadto. Niektóre przedstawiono powyżej. Inne towarzyszą nam codziennie. Towarzystwo uciążliwe... Ech, życie, życie... - jak wzdychał Flor...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Michale,<br />
rozumiem, że chodzi o śmierć fizyczną, ale i tak pragnę wyrazić sprzeciw wobec takiego postawienia sprawy. JM żyje i żyć będzie. Dowodów aż nadto. Niektóre przedstawiono powyżej. Inne towarzyszą nam codziennie. Towarzystwo uciążliwe&#8230; Ech, życie, życie&#8230; &#8211; jak wzdychał Flor&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

