4 Comments “(Polski) Głód wiedzy o Hołodomorze (czyli pani Applebaum w piętkę goni)”

  1. 1 amalryk

    Przecież “poNEPowska” klęska głodu w sowietach nie ograniczała się tylko do Ukrainy, a Kubań i całe południowe Powołże, i Przedkaukazie, i inne rejony? Oczywiście towarzysz Stalin był “racjonalny”; po jaką cholerę tracić cenną amunicję i angażować tysiące dziarskich czekistów przeciwko tępemu chłopstwu nie nadążającemu za kolektywistycznym dziejowym wiatrem historii? I prościej i taniej będzie zagłodzić tych wrogów ludu (a że sam lud okazał się swoim największym wrogiem? no cóż, trudno!) – a niech się pozżerają(dosłownie) nawzajem! Ale za “kordonem sanitarnym”.

    Narodowość chłopów nie miała tu żadnego znaczenia.

  2. 2 michał

    Drogi Panie Amalryku,

    Tak jest. Określenie Hołodomor dotyczy wyłącznie klęski głodu na Ukrainie i na tym koncentruje się książka Applebaum. Ale było dokładnie tak, jak Pan mówi: sztuczny, wprowadzony przez „państwo” głód, panował na Kubaniu, nad Wołgą, w północnym Kaukazie i – bardzo ważne – w Kazachstanie, a nawet, choć w mniejszym stopniu, na Syberii.

    Kazachstan jest tak ważny ze względu na szczególną statystykę. Zginęło z głodu półtora miliona ludzi, ale w cieniutko zaludnionym kraju, była to jedna trzecia ludności! Jednak nie to decyduje o specyfice sytuacji na kazachskich stepach. Otóż głód nie dotknął prawie w ogóle napływowej ludności rosyjskiej, a zginęli głównie kazachscy nomadzi. Stalin zdołał skoncentrować kampanię głodu na tych, którzy najmniej nadawali się do sowietyzacji. Jest to mało znany odpowiednik rozkozaczenia Kozaków, polityka, która miała nawet swoją nazwę w raju krat: sedentaryzacja. Usadzenie na miejscu (na cmentarzu) nomadów, bo jak inaczej zsowietyzować ludzi wolnych?

    Drugi niezwykle ciekawy region, który niezwykle ucierpiał w latach 1930-33, to Kubań. Osobiście nie zdawałem sobie sprawy, że kubańscy Kozacy mówili głównie po ukraińsku, a zatem byli przedmiotem nacdemszczynowskiej polityki ukrainizacji, z wszystkimi konsekwencjami de-ukrainizacji i brutalnym zagłodzeniem ludności, przy jednoczesnej butaalnej polityce “rozkozaczenia”.

    Oczywiście ma Pan rację, że narodowość nie miała tu znaczenia, ale jednocześnie wystarczyło być nomadem w Kazachstanie, by być podejrzanym. Kozacy Dońscy, Kubańscy, Zaporoscy, albo Czerkiesi na przykład, wszyscy tak bardzo nienawidzili sowieckiej własti, że wystarczyła przynależność do tej narodowości, by stać się przedmiotem prześladowań. Stąd zresztą bierze się metodologiczny błąd określania tych prześladowań “narodowymi”. Jak tu już wielokrotnie pisaliśmy, taka np. operacja polska, nie była wcale operacją wymierzoną przeciw narodowi polskiemu. W sowieckiej rzeczywistości lat 30. narodowość była niczym więcej niż kategorią administracyjną.

  3. 3 amalryk

    Koszmar! Kazachów można wymordować bo kto się tam o nich upomni, a przecież tak nie pasują do ” świetlanej” przyszłości; i kto tam na Zachodzie wie czy i gdzie leży jakiś tam Kazachstan!
    A z resztą , przecież nędza sowietyzmu przyszła do Rosji z Zachodu właśnie! I tam powróci!

    A Pani Appelbaum to tworzy na jakieś zamówienie polityczne?

  4. 4 michał

    Szczerze wątpię, żeby Applebaum odpowiadała na polityczne zamówienie. Z pewnością tak nie było, gdy napisała swe poprzednie dwie książki o gułagu i sowietyzacji Europy Wschodniej. Wręcz przeciwnie, pisała wyraźnie “pod włos” i naraziła się wielu, jak nb. zacytowana w I części recenzja Fitzpatrick dowodzi.

    Tym dziwniejsze, że w książce o Hołodomorze tak się nagle zacukała. Dotąd nie obawiała się chyba o złą prasę, a tu nagle takie rzeczy.

    Muszę jednak podkreślić, że pani Sikorska jasno pokazuje nędzę sowietyzmu, że nie ma u niej żadnej ekwiwokacji w kwestii odpowiedzialności za gułag, za okupację wschodniej Europy, czy za potworności masowej śmierci głodowej. Są jednak inne problemy z jej ostatnią książką i piszę o nich w kolejnych częściach tego cyklu.

Comment





Language

Books Published by The Underground

Order here:



Jacek Szczyrba

Punkt Langrange`a

H
1946
 
J.R. Nyquist
Koń trojański
 
Dariusz Rohnka
Wielkie arrangement

Dariusz Rohnka
Fatalna Fikcja