Koń Trojański – Jeffrey R. NyquistWspółczesna Rosja dysponuje odpowiednimi środkami, aby uderzyć w dowolny kraj, ukrywając jednocześnie swoje działania pod maską ataku terrorystycznego. Mam tu na myśli terrorystyczne struktury KGB, które istnieją na całym świecie. Upadek Związku Sowieckiego nie wyeliminował tych niewidocznych sił. W rzeczywistości, upadek ten wzmocnił jedynie efektywność ich działania, ponieważ nie mają w tej chwili do czynienia z żadnym realnym oporem. Strategia KGB jest wspierana przez zorganizowane grupy przestępcze, handlarzy narkotyków i wrogie państwa. Działając razem, owe współdziałające siły starają się sabotować amerykańską gospodarkę, zniszczyć dolara, zmonopolizować światową produkcję ropy i podporządkować sobie Europę. Jako główna przeszkoda na drodze do rosyjskiej światowej dominacji Ameryka od dziesięcioleci stanowi niezmiennie Cel Numer Jeden. Wyeliminowanie z gry Ameryki dominuje nad pozostałymi rosyjskimi celami. Gdy cel ten zostanie osiągnięty, cóż jeszcze będzie mogło przeszkodzić Rosji? Z tego punktu widzenia zainteresowanie Rosji sprawowaniem kontroli nad krajami pozostającymi w jej bezpośrednim sąsiedztwie ma drugorzędne znaczenie. Wszystko to tłumaczy następujące zjawiska: 1) widoczne wycofanie się Moskwy z Europy; 2) rozpad Związku Sowieckiego; 3) strategiczne partnerstwo Rosji z Chinami; 4) wzrost potęgi Al-Kaidy oraz 5) dążenie Rosji do wyposażenia Iranu w środki niezbędne do budowy broni atomowej. Wszystkie te działania zostały świadomie przeprowadzone. Wszystkie należą do długofalowej strategii Rosji. Czytaj dalej -> |
Wielkie Arrangement – Dariusz RohnkaMieszkający za granicą przyjaciel zadał mi wiele lat temu podchwytliwe pytanie: Jak ci się zdaje – zapytał – czy teraz, gdy komunizm nominalnie upadł, pozbył się namacalnych insygniów władzy, wprowadził niby to ‘demokrację’, czy życie stało się łatwiejsze, przyjemniejsze, mniej uciążliwe? Czy nie jest po prostu lepiej?Obruszyłem się, niemal obraziłem, momentalnie wyczułem, że pytanie nie było neutralne. Przeciwnie, nasycone jadowitą intencją. Mój przyjaciel zdawał się mówić, wcale nie po przyjacielsku: Jako naturze wegetatywnej musi być ci dobrze w owym smrodku uświęconego spokoju, w pozorze wywalczonej wolności, w tłumie ogłupiałego entuzjazmem narodu! Postanowiłem sobie jednak nie wybuchać, zachować pozór spokoju, nawet uśmiechnąć się. Zrozumiałem, że przez mojego przyjaciela przemawia słuszny gniew. Że to, co mówi, nie jest skierowane bezpośrednio do mnie, jest przy tym emanacją żałosnej bezsilności. I najważniejsze: w jego bezczelnym pytaniu tkwi atom słuszności. Bo rzeczywiście – żyje się jakby lepiej. Codziennie oglądam twarze uszczęśliwionych rodaków. Gdyby nie tak powszechna bieda, a może tylko brak luksusu, ich życie mogłoby być przykładem beztroskiej błogości. Mają swoją Polskę, swoją tożsamość, urojone prawo do szermowania wolnością. Widać to wyraźnie w codziennych dyskusjach, w debatach o skorumpowanych rządach, o drobnych świństewkach na szczeblach władzy, w pasji debatowania o kolejnych aferach, nieudolności i głupocie rządzących. Że są przedmiotem manipulacji, eksperymentu, podmiotem wirtualnej demokracji zdaje się nie przychodzić im na myśl. Czasem wydaje się, że można dostrzec jakiś przebłysk, drobny przejaw embrionalnej świadomości, jakby ukąszenie komara, które powoduje nagłe, krótkotrwałe przebudzenia, ale tylko chwilowe i nader rzadkie. Na ogół panuje niepodzielnie zbawienna niewiedza i niczym niezmącona ignorancja. Życie jest łatwe, syte, niekiedy obfite. Jest kwintesencją pragnień zabiedzonego, zagłodzonego peerelowskiego stadła. Jest projekcją wrażeń, jakich zwykliśmy doznawać oglądając widokówki z odległych, egzotycznych krain. Praktycznie nie brakuje niczego, poza jednym – poczuciem rzeczywistości. Nasze życie ma jedną tajemnicę – tabu niespełnionej wolności. Nie wolno o tym mówić, nie wolno o tym pisać, nie wolno o tym myśleć. Ten, który się zapomni, zagalopuje, zapędzi, rzec by można, w kozi róg, nie ucierpi fizycznie ale źle się zapisze w świadomości współplemieńców. Wichrzyciel – powiedzą, maniak – dodadzą, w najlepszym razie – niepoprawny malkontent. Społeczeństwo jest jak zdradzony mąż, który ani pragnie aby wszyscy życzliwi przyjaciele przypominali mu, że jest rogaczem. Woli w zaślepieniu konstatować fizyczną i moralną piękność swojej towarzyszki, a nie rozpamiętywać, że został czy jest oszukiwany. To prawda niepotrzebna, niechciana, wręcz zgubna – może zrujnować życie, zapaskudzić mentalną kondycję. Czy uroda, uśmiech, deklaracja miłości, wierności i oddania nie są lepsze? Czytaj dalej -> |




Koń Trojański – Jeffrey R. NyquistWspółczesna Rosja dysponuje odpowiednimi środkami, aby uderzyć w dowolny kraj, ukrywając jednocześnie swoje działania pod maską ataku terrorystycznego. Mam tu na myśli terrorystyczne struktury KGB, które istnieją na całym świecie. Upadek Związku Sowieckiego nie wyeliminował tych niewidocznych sił. W rzeczywistości, upadek ten wzmocnił jedynie efektywność ich działania, ponieważ nie mają w tej chwili do czynienia z żadnym realnym oporem. Strategia KGB jest wspierana przez zorganizowane grupy przestępcze, handlarzy narkotyków i wrogie państwa. Działając razem, owe współdziałające siły starają się sabotować amerykańską gospodarkę, zniszczyć dolara, zmonopolizować światową produkcję ropy i podporządkować sobie Europę. Jako główna przeszkoda na drodze do rosyjskiej światowej dominacji Ameryka od dziesięcioleci stanowi niezmiennie Cel Numer Jeden. Wyeliminowanie z gry Ameryki dominuje nad pozostałymi rosyjskimi celami. Gdy cel ten zostanie osiągnięty, cóż jeszcze będzie mogło przeszkodzić Rosji? Z tego punktu widzenia zainteresowanie Rosji sprawowaniem kontroli nad krajami pozostającymi w jej bezpośrednim sąsiedztwie ma drugorzędne znaczenie. Wszystko to tłumaczy następujące zjawiska: 1) widoczne wycofanie się Moskwy z Europy; 2) rozpad Związku Sowieckiego; 3) strategiczne partnerstwo Rosji z Chinami; 4) wzrost potęgi Al-Kaidy oraz 5) dążenie Rosji do wyposażenia Iranu w środki niezbędne do budowy broni atomowej. Wszystkie te działania zostały świadomie przeprowadzone. Wszystkie należą do długofalowej strategii Rosji.
Wielkie Arrangement – Dariusz RohnkaMieszkający za granicą przyjaciel zadał mi wiele lat temu podchwytliwe pytanie: Jak ci się zdaje – zapytał – czy teraz, gdy komunizm nominalnie upadł, pozbył się namacalnych insygniów władzy, wprowadził niby to ‘demokrację’, czy życie stało się łatwiejsze, przyjemniejsze, mniej uciążliwe? Czy nie jest po prostu lepiej?



Najnowsze komentarze