Michał Bąkowski
9 comments Published 30 June 2019    |
(Polski) O Trumpie raz jeszcze
9 comments Published 30 June 2019    |










Dzień dobry!
Panie Michale, jak w kontekście tego wszystkiego zinterpretować układ Trumpa z Dudą i obecność wojsk amerykańskich w Polsce. Jako pokiwanie palcem Niemcom? Element kampanii wyborczej, żeby patriotycznie nastawiony elektorat głosował na pis jesienią?…
Panie Michale,
Nie wspomniał Pan, że Trump zanim “zaprzyjaźnił się” ponownie z Xi i z Kimem, przyjaźnie pożartował sobie z Putinem, m.in. na temat wyborów amerykańskich, liberalzmu i wzajemnych talentów. Chociaż to business as usual zdaje mi się, że hipoteza, ze Trump jest amerykańskim “lodołamaczem” znajduje coraz większe potwierdzenie. Faktycznie, bolszewicy mogą zacierać ręce.
Panie Łukaszu,
Obawiam się, że przecenia Pan znaczenie polskiego “patriotyzmu” dla Amerykanów. To co Pan określa jako “układ z Dudą” ma być może dla Trumpa znaczenie w kwestii przyszłych wyborów amerykańskich, ale nie sądzę aby miało znaczenie w kwestii antyniemieckiej czy “wyborów” polskich. Że niby szachują Niemców? Mają lepsze sposoby, gdyby rzeczywiście chcieli i nie potrzebują do tego “kelnerów”. Jestem przekonany, że Trump (jak i reszta) ma głęboko w d… PiS czy inne tutejsze “partyjki”, a także wynik przyszłych polskich “wyborów”. Ich interesuje to, ile mogą w każdej chwili zyskać. W każdym przypadku zyskają, chyba, że na polską scenę powrócą pogrobowcy “konserwatywnych” komunistów z pierwszego peerelu. Ale i z takimi potrafią się dogadać, o czym świadczy nie tylko historia ale i dzisiejszy “dialog” z Kimem i innymi koreańskimi towarzyszami, pomimo wszystkich przeciwności (“pokój” ponad wszystko. A co potem? następny “koniec historii”?). Żaden komunizm nie ma tu nic do rzeczy, bo dla wolnego świata przecież komunizmu, który należy zwalczać dawno już na planecie nie ma. Pierestrojka (NEP) wiecznie żywa.
Panie Andrzeju,
Czyli taki przedwyborczy deal między Trumpem a Dudą – fotografujemy się, żeby Polonia zagłosowała na Trumpa, a Polacy nad Wisłą na Dudę. Trump byłby drugim “lodołamaczem” po Obamie…
Drogi Panie Łukaszu,
Nie jestem do końca pewien, czy o tych Niemcach, to Pan powiedział ironicznie?
Czy Obama był lodołamaczem dla Putina? Obama był i jest socjalistą. Rolę lodołamacza musi chyba odegrać ktoś bardziej skrajny, np. Isis, jak twierdził tutaj Andriej Nawrozow, albo Iran. Konsekwentnie, nie jestem także przekonany, czy lodołamaczem może być sam Trump, ale ja w ogóle nie wiem, co to jest Trump. Dla mnie jest on usosbieniem zjawiska, które Józef Mackiewicz nazywał “zwycięstwem wszchświatowej kurwy”, a Witkacy “świństwem, co równomiernie rozpełznie się wszędzie”. To jest Król Ubu zwycięski.
Trump z Dudą na plecach, a nawet z Kobzą, nie kiwnie palcem w obronie prlu, krajów bałtyckich czy kogokolwiek, ponieważ nie kieruje się żadnymi moralnymi zobowiązaniami, a interesów tam nie ma żadnych.
Zachowanie Trumpa w ciągu ostatniego tygodnia, zdaje się wskazywać, że Ameryka z takim Naczelnym Dowódcą jak on, jest słabsza nawet niż za Cartera, który był niczym więcej jak wycinanką z kartonu.
Drogi Panie Andrzeju,
Dopiero po-nie-w-czasie zauważyłem, że Pan napisał o Trumpie jako “amerykańskim lodołamaczu”, być może więc chodziło Panu o to, że on rozbija na kawałki Amerykę niejako od wewnątrz. Tak zaiste być może. Ale metafora Suworowa-Nawrozowa dotyczy jednak rozbijania od zewnątrz, a w tym sensie Trump nie może być “Hitlerem Putina”.
A poza tym: cieszmy się i radujmy, bo nastał pokój, bo Trump rozmawia z towarzyszami, jest dialog – a nawet Dialog – i odprężenie, żarciki się sypią, nastąpiło rozprzężenie i zaprzężenie wolnego jeszcze świata do ciągnięcia rozklekotanej machiny komunizmu ku Świetlanej Przyszłości, o jakiej nawet filozofom się nie śniło.
Panie Michale,
nie śledzę poczynań obecnego prezydenta USA. Jednak przez chwilę przekonał mnie do siebie blokując ekspansje Huawei w Stanach i grożąc wręcz Wlk. Brytanii ograniczeniem współpracy wywiadowczej jeżeli Anglicy zdecydują się na stosowanie techniki tej firmy. Dobre wrażenie szybko przyszło i równie szybko minęło. Ileż uroku musi mieć w sobie Xi ewentualnie jak pusty musi być Trump, że ich rozmowa na szczycie G20 odmienia diametralnie stanowisko tego ostatniego?
Panie Gniewoju,
Myślę, że lista poczynań Trumpa, które należy uznać obiektywnie za słuszne, jest o wiele dłuższa. Wystąpienie przeciw Kimowi, zerwanie układu z Iranem, próba przywrócenia równowagi handlowej z chrlem, nacisk na Huawei, atak na te cztery komunistki, które same siebie nazywają “The Squad” itd. Ale, jak niestety często bywa z rozpieszczonymi i bezmyślnymi dziećmi, nawet kiedy ma rację, to ją rujnuje swoim nieznośnym stylem, albo po chwili odwraca pierwotne wrażenie na swe przeciwieństwo.
A więc Kim owinął go sobie wokół palca, Iran zestrzelił amerykański samolot bezkarnie, o żadnej równowagi z chrlem mowy nie ma, już mówią w Ameryce, że można pozwolić Huawei na udział w budowie sieci 5G pod ścisłą kontrolą, a cztery babsztyle stały się nagle ofiarami, bo “pan prezydent” kazał im wracać, skąd przyjechały… i to się dzieje w Ameryce, gdzie oprócz czerwonoskórych, wszyscy skądś przyjechali.
Straszne, naprawdę. Co robić z takim durniem? Nawet, gdy ma rację, to musi ją utytłać w błocie.
A cóż to za światowej sławy fryzjer który lata między US a GB aby strzyc główki możnych tego świata.
?????????????