II Ankieta Wydawnictwa Podziemnego

Dorobek pisarzy i publicystów mierzy się nie tyle ilością zapisanych arkuszy papieru, wielkością osiąganych nakładów, popularnością wśród współczesnych czy potomnych, poklaskiem i zaszczytami, doznawanymi za życia, ale wpływem jaki wywierali lub wywierają na życie i myślenie swoich czytelników. Wydaje się, że twórczość Józefa Mackiewicza, jak żadna inna, nadaje się do uzasadnienia powyższego stwierdzenia. Stąd pomysł, aby kolejną ankietę Wydawnictwa poświęcić zagadnieniu wpływu i znaczenia twórczości tego pisarza.

Chcielibyśmy zadać Państwu następujące pytania:

1. W jakich okolicznościach zetknął się Pan/Pani po raz pierwszy z Józefem Mackiewiczem?
Jakie były Pana/Pani refleksje związane z lekturą książek Mackiewicza?

2. Czy w ocenie Pana/Pani twórczość publicystyczna i literacka Józefa Mackiewicza miały realny wpływ na myślenie i poczynania jemu współczesnych? Jeśli tak, w jakim kontekście, w jakim okresie?

3. Czy formułowane przez Mackiewicza poglądy okazują się przydatne w zestawieniu z rzeczywistością polityczną nam współczesną, czy też wypada uznać go za pisarza historycznego, w którego przesłaniu trudno doszukać się aktualnego wydźwięku?

Serdecznie zapraszamy Państwa do udziału.

Michał Bąkowski
Votum separatum
 
Dariusz Rohnka
Szkice o Józefie Mackiewiczu
 
Jeff Nyquist
Origins of the Fourth World War
 

Ankieta Wydawnictwa Podziemnego

1. W tak zwanej obiegowej opinii egzystuje pogląd, że w 1989 roku w Polsce zainicjowany został historyczny przewrót polityczny, którego skutki miały zadecydować o nowym kształcie sytuacji globalnej. Jest wiele dowodów na to, że nie tylko w prlu, ale także innych krajach bloku komunistycznego, ta rzekomo antykomunistyczna rewolta była dziełem sowieckich służb specjalnych i służyła długofalowym celom pierestrojki. W przypadku prlu następstwa tajnego porozumienia zawartego pomiędzy komunistyczną władzą, koncesjonowaną opozycją oraz hierarchią kościelną, trwają nieprzerwanie do dziś. Jaka jest Pana ocena skutków rewolucji w Europie Wschodniej? Czy uprawniony jest pogląd, że w wyniku ówczesnych wydarzeń oraz ich następstw, wschodnia część Europy wywalczyła wolność?

2. Nie sposób w tym kontekście pominąć incydentu, który miał miejsce w sierpniu 1991 roku w Moskwie. Czy, biorąc pod uwagę ówczesne wydarzenia, kolejne rządy Jelcyna i Putina można nazwać polityczną kontynuacją sowieckiego bolszewizmu, czy należy raczej mówić o procesie demokratyzacji? W jaki sposób zmiany w Sowietach wpływają na ocenę współczesnej polityki międzynarodowej?

3. Czy wobec rewolucyjnych nastrojów panujących obecnie na kontynencie południowoamerykańskim należy mówić o zjawisku odradzania się ideologii marksistowskiej, czy jest to raczej rozwój i kontynuacja starych trendów, od dziesięcioleci obecnych na tym kontynencie? Czy mamy do czynienia z realizacją starej idei konwergencji, łączenia dwóch zantagonizowanych systemów, kapitalizmu i socjalizmu, w jeden nowy model funkcjonowania państwa i społeczeństwa, czy może ze zjawiskiem o zupełnie odmiennym charakterze?

4. Jakie będą konsekwencje rozwoju gospodarczego i wojskowego komunistycznych Chin?

5. Już wkrótce będzie miała miejsce 90 rocznica rewolucji bolszewickiej w Rosji. Niezależnie od oceny wpływu tamtych wydarzeń na losy świata w XX wieku, funkcjonują przynajmniej dwa przeciwstawne poglądy na temat idei bolszewickiej, jej teraźniejszości i przyszłości. Pierwszy z nich, zdecydowanie bardziej rozpowszechniony, stwierdza, że komunizm to przeżytek, zepchnięty do lamusa historii. Drugi stara się udowodnić, że rola komunizmu jako ideologii i jako praktyki politycznej jeszcze się nie zakończyła. Który z tych poglądów jest bardziej uprawniony?

6. Najwybitniejszy polski antykomunista, Józef Mackiewicz, pisał w 1962 roku:

Wielka jest zdolność rezygnacji i przystosowania do warunków, właściwa naturze ludzkiej. Ale żaden realizm nie powinien pozbawiać ludzi poczucia wyobraźni, gdyż przestanie być realizmem. Porównanie zaś obyczajów świata z roku 1912 z obyczajami dziś, daje nam dopiero niejaką możność, choć oczywiście nie w zarysach konkretnych, wyobrazić sobie do jakiego układu rzeczy ludzie będą mogli być jeszcze zmuszeni 'rozsądnie' się przystosować, w roku 2012!

Jaki jest Pana punkt widzenia na tak postawioną kwestię? Jaki kształt przybierze świat w roku 2012?




Michał Bąkowski


Cham chamem

„Największy polski pisarz XX wieku pozostaje w Polsce prawie nieznany. Jego dzieł nie ma w księgarniach, czytelniach i bibliotekach szkolnych. Erudyta, który wielokrotnie bardziej zasłużył na literacką Nagrodę Nobla niż Czesław Miłosz czy Wisława Szymborska, żadnych nagród nie otrzymał. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest fakt, że Józef Mackiewicz (bo o nim tu mowa) był zdecydowanym antykomunistą, który ten nieludzki system znał nie tylko z literatury czy z opowieści, ale sam zaznał jego dobrodziejstw na własnej skórze, będąc przymusowym poddanym Józefa Stalina w latach 1939-1941. Dziś niezawisłe (!) sądy Rzeczypospolitej Polskiej stoją na straży, aby nawet fragmenty jego dzieł nie mogły być drukowane w kraju bez zgody jedynej spadkobierczyni jego praw. Jest nią Nina Karsow-Szechter, wdowa po Szymonie Szechterze, stryju Adama Michnika. Nie tylko ciekawostką jest więc fakt, że Adam Michnik jest jednym z organizatorów literackiej Nagrody Nike w neo-PRL (bo do takiego kręgu twórców odnosi się głównie środowisko, w którym to wszystko się obraca), natomiast Józef Mackiewicz jest patronem nagrody literackiej, która promuje zupełnie inne wartości. Ale cóż, Gazeta Wyborcza jest bogata i opiniotwórcza, zaś patron nagrody swego imienia skazany został na to, co najgorsze – na niebyt.”

Tak od serca wygarnął Łukasz Reda w wypracowaniu pt. Józef Mackiewicz zaszechterowany, PolskieJutro.com.

Czy wybranie się do biblioteki, czytelni albo księgarni mogłoby mieć jakiś wpływ na Redę? Nie sądzę. Nie bywa w księgarniach, bo gdyby bywał, nie pisałby takich bzdur; nie czytał Mackiewicza ani nie zna historii, bo gdyby czytał, to wiedziałby, że Mackiewicz żył pod bolszewicką okupacją tylko rok, że ani Moja dyskusja z NKWD, ani Prorok z Popiszek nie są fragmentami Drogi donikąd; nie zna pisowni nazwisk ludzi – Świerzewski? Karsow? – o których ośmiela się zabierać głos. I tak dalej. Ten człowiek tak bardzo pochłonięty jest swoim ideologicznym zboczeniem, że nie zauważyłby rzeczywistości nawet, gdyby uderzyła go swym pięknem w twarz, więc nie ma oczywiście sensu polemizować z czymś takim. Poza tym odmawiam doprawdy prowadzenia polemiki z kimś, kto pisze „qui bono”… Zatrzymam się tylko przy jednym punkcie: związku pomiędzy poglądami politycznymi a więzami rodzinnymi.

Argument ten jest do znudzenia powtarzany przez „komentatorów nowej sprawy Mackiewicza”: dziwny związek pomiędzy bolszewikiem, Adamem Michnikiem, i antykomunistką, Niną Karsov. Związek, który w języku polskim nazywa się powinowactwem, a nie pokrewieństwem, jak wielokrotnie błędnie głoszono w prlowskiej blogosferze. Ponieważ ludzie ci nie tylko nie znają historii, ale są pozbawieni najbardziej rudymentarnej kultury, to nie jest im wiadomym, że nawet związki pokrewieństwa, nie determinują podobieństwa poglądów politycznych ani postaw życiowych. Nie słyszeli pewnie nigdy o Kainie i Ablu, o Jakubie i Ezawie, o Izaaku i Ismaelu, o Józefie i jego braciach – nie słyszeli o nich, bo to wszystko Żydzi (z wyjątkiem Ismaela, który był czymś na kształt pre-przechrzty, co pewnie czyni go emocjonalnie bliższym prlowskiemu antysemicie), zatem – spisek! Żydo-komuna! Bij, zabij! Żydzi na Madagaskar!! Wodzu, prowadź!!!

Mam dla nich przykrą wiadomość: Pan nasz, Jezus Chrystus, też był Żydem. Niestety, wbrew przeciwstawnym pogłoskom, nie był Polakiem, co musi być dla nich bardzo trudne do przyjęcia. Przykro mi, jeśli wiadomość ta będzie przyczyną kryzysu egzystencjalnego dla pan Redy, ale wróćmy do związków rodzinnych, które są jednak ciekawsze niż światopoglądowy stan polskiego antysemity. Józef Mackiewicz był odlegle spowinowacony z Feliksem Dzierżyńskim – czy to czyni go bolszewikiem? Czy może na odwrót: jest usprawiedliwieniem dla tej kanalii, Dzierżyńskiego? Gdyby Reda zadał sobie trud przeczytania Mackiewicza, to byłby znał artykuł Mój szwagier – szef GPU. Mackiewicz pisał tam między innymi o politycznych podziałach, które przebiegać mogą także poprzez rodzinę:

Granica „przecina wzdłuż państwa, kraje, narody, warstwy społeczne i nawet poszczególne rodziny, pojedyncze domy. Określenie polskie: ‘wojna domowa’ jest starym i bardziej trafnym niż w obcych językach: ‘wojna cywilna’, albo w rosyjskim ‘grażdanskaja’, albo w niemieckim ‘Burgerkrieg’. Walczą bowiem ze sobą nie tylko członkowie jednego narodu, ale często i jednej rodziny, jednego właśnie: domu. Taką sytuację wywołał w Europie Wschodniej przewrót bolszewicki.”

Gdyby Reda znał historię, to byłby słyszał o kardynale Andriju Szeptyćkim, Metropolicie Greko-katolickiego kościoła unickiego, duchowym ojcu ukraińskiego narodu, który był rodzonym bratem polskiego generała Stanisława Szeptyckiego – pisał o nim także Józef Mackiewicz, ale doprawdy, czy ja nie wymagam za dużo? Dlaczego miałby Reda wiedzieć cokolwiek o przedmiocie, o którym postanowił się wypowiedzieć? Czyż nie lepiej dać swobodnie upust swym antysemickim uprzedzeniom, a prawdę zostawić Mackiewiczowi? Adam Michnik, będąc niezachwianym komunistą, musi tarzać się ze śmiechu, czytając te brednie. Nie musiał nawet kiwnąć małym palcem, a rzekomi antykomuniści, w stylu Odojewskiego, Orłosia czy Trznadla, napadać będą na jedynego prawowitego wydawcę Mackiewicza; osobę, która jak nikt inny zasłużyła się w rozpowszechnieniu tej twórczości. Co może Redę obchodzić prawda? On nie zamierza czytać broszur Mackiewicza odnalezionych z ogromnym nakładem pracy przez Ninę Karsov; broszur, których już same tytuły mogłyby dać mu do myślenia: Optymizm nie zastąpi nam Polski i Prawda w oczy nie kole. Tak, ślepota endeckiego optymizmu nie zastąpi nam Polski, bo prawda dzisiejszego prlu nr 2 nie kole go w oczy. Ale prawda była ważna dla Mackiewicza:

Credo przewodnie, Pan pyta? Prawda. Czy coś z niej, ale zawsze prawda.”

Tak to widział Mackiewicz.

Prawda w tej sytuacji jest taka, że Józef Mackiewicz zapisał prawa autorskie do swej spuścizny literackiej swojej żonie, Barbarze z Toporskich Mackiewiczowej, która z kolei zapisała je wydawcy dzieł Mackiewicza, Ninie Karsov. Tak zwani „obrońcy” Mackiewicza postanowili zatem zakwestionować ten dość prosty łańcuch przyczyn i skutków, przy pomocy twierdzenia, że Toporska nie była żoną Mackiewicza. Słowem, że Mackiewicz kłamał przez całe życie. W imię twórczości człowieka, który prawdę stawiał jako przesłanie swego pisarstwa, dla obrony przed zakusami żydo-komuny, ogłoszono go kłamcą. To przeszło nawet moje oczekiwania, a myślałem, że po przeczytaniu arcydzieł smaku w rodzaju Pod pręgierzem, nic mnie już w tej sprawie nie zadziwi.

Łukasz Reda tak sformułował swoje stanowisko:

„Nie może być tak, że uzurpatorskie poczynania komunistycznej dysydentki mogą przez kilkanaście lat blokować dostęp do dzieł najwybitniejszego, po Henryku Sienkiewiczu, polskiego pisarza.”

Jest zupełnie prawdopodobne, zważywszy całkowitą nieznajomość dzieł Mackiewicza, że Reda nie czytał także nigdy Sienkiewicza, ale może taki cytat będzie mu znany: „Cham chamem.”



Prześlij znajomemu

16 Komentarz(e/y) do “Cham chamem”

  1. 1 jasiek

    :) Autor pewnie prawdę prawi.
    Ale może p. Reda chciał dobrze? tak trochę na skróty…

  2. 2 Witek

    Jasiek, to tylko ja chcę dobrze.

  3. 3 jasiek

    Wiciu? to Ty? pozdrawiam Cię serdecznie (autora artykułu też), co u Ciebie, będziesz w DeSkach? Co Ty z tym „tylko ja…” I jak to robisz?!

  4. 4 michał

    Jasiu,
    Reda chciał dobrze? Po pierwsze, dobrymi intencjami jest wybrukowana droga do piekła, ale po drugie i ważniejsze, przeczytaj może najpierw ten bełkot, a potem oceń jego intencje. Ja to niestety czytałem i intencje są dla mnie jasne: zmieszać z błotem jedynego prawowitego wydawcę Józefa Mackiewicza.

    Wiciu,
    Czy tylko TY chcesz dobrze? Tylko CHCESZ dobrze? Czy tylko chcesz mieć DOBRZE?

  5. 5 Witek

    Jasiu, ja po prostu chcę.
    Na DeSkach jestem w każdą sobotę po Klimusię. Jestem tam o 11:00.
    A Ty?

  6. 6 Witek

    Michał, dobrze jest coś chcieć. Prawda, że to Prawda, prawda?

  7. 7 Łukasz Reda

    Mi się wydaję też że chciał dobrze… A przy okazji tak samo się nazywam jak on… :)

  8. 8 michał

    Jeżeli ktoś, chcąc dobrze, wyrządzi komuś krzywdę, minie się z prawdą (to delikatnie powiedziane!) i nagada głupstw, to – przypominam, zakładamy, że zrobił to wszystko z najlepszymi intencjami – zreflektowałby się po jakimś czasie, nie? Jeśli wypowiedziałem nieprawdę, sądząc, że mówię prawdę, to przecież nie skłamałem, nieprawdaż? Ale też od razu, gdy mi ktoś wykaże, jaką nieprawdę powiedziałem, to będę mu wdzięczny, bo będę mógł odtąd tej nieprawdy uniknąć, czyż nie?

    Otóż mam smutne wrażenie, że żadne z tych twierdzeń nie da się zastosować wobec autora artykułu „Józef Mackiewicz zaszechterowany”. On nie miał dobrych chęci.

  9. 9 Pawel

    Gdzie sa książki Jozefa Mackiewicza?

    Dlaczego nie można ich dostać w księgarni?

  10. 10 michał

    Na przykład w której księgarni nie można ich dostać? Czy ma Pan na myśli księgarnie na Charing Cross Road?!?!

  11. 11 Pawel

    Mam na myśli księgarnie w Warszawie…….

  12. 12 michał

    W takim razie czy mogę Pana prosić, by łaskawie wskazał, w której księgarni ich nie ma. Osobiście nie bywam w prlu nr 2, ale wywiad w kraju ustalił, że można dostać książki Mackiewicza w każdej dobrej księgarni od lat. A jeśli nie można, to należy je zamówić, jak podała dawno temu Jadwiga Chmielowska, np. tu:

    http://swkatowice.mojeforum.net/temat-vt6420.html?postdays=0&postorder=asc&start=0

    Jeśli księgarz nie potrafi zamówić książki z hurtowni, to powinien zmienić zawód. Co rzekłszy, internet zabija księgarnie na całym świecie, nie tylko w prlu. W najgorszym tedy razie, można książki nabyć poprzez internet.

  13. 13 Pawel

    Dziękuję za świetny link !!
    Widzę ze jest Pan dobrze zorientowany, co do książek J.MACKIEWICZA

    Czy można tez dostać jego ksiązki przetłumaczone na angielski i francuski?.

    Z poważaniem

  14. 14 michał

    Drogi Panie,

    O ile wiem, francuskie wydania są dawno wyczerpane, natomiast nowe – i nareszcie bardzo dobre – tłumaczenie angielskie „Zwycięstwa prowokacji” wydane zostało w ubiegłym roku przez Yale University. Można je nabyć np. tu:

    http://yalepress.yale.edu/book.asp?isbn=9780300145694

    Miłej lektury.

  15. 15 Anton

    Żydzi nie chcą żeby im przypominano bolszewizm, nawet dobrze ich rozumiem…

  16. 16 michał

    Niechże mnie Pan oświeci: dlaczego nie trzeba przypominać Żydom komunizmu? Czyżby dlatego, że wśród bolszewickiej wierchuszki byli Żydzi? To chyba być nie może! Przecież byli także Polacy. I to może na bardziej prominentnych stannowiskach niż Żydzi, że wymienię tylko trzech pierwszych szefów czeki.

    Skoro tak ich Pan dobrze rozumie, to niechże mi to Pan wyjaśni, jeśli łaska. To po pierwsze.

    A po drugie, co to ma wspólnego z powyższym artykułem?

Komentuj





Language

Książki Wydawnictwa Podziemnego

Zamów tutaj:



J.R. Nyquist
Koń trojański
 
Dariusz Rohnka
Wielkie arrangement

Dariusz Rohnka
Fatalna Fikcja