10 Comments “(Polski) Polski październik i okrągły stół. Część III”

  1. 1 Paweł

    Wydaje mi się, że podstęp w polityce określany jest dzisiaj jako “socjotechnika” albo “inżynieria społeczna”. Ludzie lubią ładne, naukowe nazwy dla nieładnych działań.
    Panie Michale, a jak Pan sam pamięta lata 1957-1967 ? Wydaje mi się, że to był ciekawy czas: rock and roll, literatura zachodnia, sztuka awangardowa, Gombrowicz (nad Wisłą do 1958 wyszło wszystko z wyjątkiem “Dziennika”), filmy zachodnie.

    I jeszcze coś specjalnego. “Dialogi” Stanisława Lema (1957). Obok innych spraw są tam dyskusje o ustroju socjalistycznym; w tej książce socjalizm jest traktowany z wyraźnym dystansem i porównywany z kapitalizmem tak, jakby to były dwie propozycje, które autor ocenia sine ira et studio.

  2. 2 michał

    Drogi Panie Pawle,

    Starcem będąc, nie pamiętam jednak wiele z lat 60.! Czy to był ciekawy czas? Wątpię. Ale też w moim mniemaniu historia prlu jest historią ześlizgu po równi pochyłej, bezustannego staczania się w pijanym widzie w objęcia sowietyzmu.

    Ma Pan zapewne rację, że podstęp widzi się dziś jako “scojotechnikę”, ale mnie nie chodzi o “inżynierię społeczną”, w której zmierza się do osiągnięcia porządanych zmian w społeczeństwie (np. porzucenie pewnego sytemu edukacji w latach 60-70 w Wielkiej Brytanii miało długoterminowe skutki na to społeczeństwo; skutki, które dziś widać jak na dłoni), ani o socjotechniki, które mają na celu zmianę postaw w społeczeństwie (np. przeciw paleniu). Ja miałem na myśli podstęp, jako sedno działalności politycznej (w pewnym rozumieniu). Jeśli przyjrzy się Pan uważnie wydarzeniom związanym z tzw. kryzysem kubańskim, to zobaczy Pan kapitalny podstęp, jakiego użył Chruszczow wobec Kennedy’ego.

  3. 3 Paweł

    Ale jednak Sowieci wycofali rakiety z Kuby! Czy chodzi Panu o to, że Amerykanie zgodzili się wycofać rakiety z Turcji? Jeśli tak, to czy nie był to remis ?

  4. 4 michał

    Nie, Panie Pawle. Rakiety były podstępem, a utrzymanie reżymu Castro wielkim zwycięstwem Chruszczowa.

  5. 5 Paweł

    A czy w tym kontekście można rozważać śmierć JFK?

  6. 6 michał

    To zabójstwo jest oplątane taką masą teorii i kontrteorii, że nie ośmieliłbym się wyrażać zdania. Jest jednak dość trudne do wyobrażenia, żeby Oswald, który spędził w sowietach jakiś czas, był zupełnie wolny od wpływów. Z tego jednak nie wynika, żeby to oni pchnęli go do zabójstwa. Nie sądzę zresztą, żeby pozbycie się Kennedy’ego było im na rękę. Chruszczow uważał, że zdoła go sobie owinąć wokół palca.

  7. 7 Paweł

    Ja uważam, że to nie Oswald strzelał. Po aresztowanie powiedział – “wrobili mnie”. A jednocześnie nie przyznawał się do zabójstwa. Gdyby strzelał i potem mówił, że został wrobiony, to znaczy, że po prostu by się przyznawał. Skoro się nie przyznawał, to znaczy, że sądził iż został wrobiony bez własnego udziału.

    Ja sądzę, że zabójstwo JFK zorganizowała grupa ludzi. Być może zależało im na tym, żeby Johnson został prezydentem. Proszę zauważyć, że potencjalni zabójcy w ogóle nie musieli umawiać się z Johnsonem. Wiadomo był, że w razie śmierci prezydenta, zostanie on automatycznie następcą.

  8. 8 michał

    Nie mam zdania w tej sprawie. Jak już mówiłem, to zabójstwo jest otoczone takimi sprzecznościami, że to już nie jest błądzenie we mgle, ale nurkowanie w błocie.

  9. 9 Paweł

    Ale Pan lubi wskazywać na działanie pozorowane w polityce. A zatem, czy nie może być tak, że niektóre teorie śmierci JFK są inspirowane przez tych, którzy chcą skierować poszukiwania na fałszywy trop ?

  10. 10 michał

    Czy ja wiem? Mnie chyba raczej interesuje prawda niż wskazywanie na działania pozorne w polityce. Jest dla mnie oczywistością, że ludzi w polityce używają podstępu, “działań pozornych”, jeśli Pan woli, wybiegów, forteli – byłoby dziwne, gdyby ich nie używali. Kiedy komentator polityczny wskazuje na to, jakich forteli i podstępów używają brytyjscy politycy, żeby odwrócić uwagę publiczności od swych finansów, to jest przenikliwym analitykiem. Ale kiedy ktokolwiek wskazuje, na potęgę, która z podstępu i forteli uczyniła swe raison d’etre, to jest wyznawcą spiskowych teorii.

    Nie potrzeba wcale szukać “działań pozorowanych”, one same się narzucają i byłoby niemądre zamykać na nie oczy. Nie wątpię zatem, że wiele teorii dotyczących zabójstwa JFK ma inspirowaną proweniencję, że chcą kierować na fałszywy trop, że chcą ukryć coś innego. Ja po prostu nie wiem które. Nie potrafię się w tym kociokwiku rozeznać i nie wydaje mi się, żebym się kiedykolwiek rozeznał. Co rzekłszy, jest to z pewnością bardzo ciekawa i ważna historia, w której schodzą się bardzo ważne elementy tej fikcji, z jaką borykamy się od ponad 20 lat. Bo oto zabójstwo JFK, a zwłaszcza rola Oswalda, jest ściśle związane z postacią niedawno znarłego Jurija Nosenki. A z kolei od interpretacji roli odegranej przez Nosenkę zależy czy staje się po stronie Golicyna czy też przeciw niemu.

    Może Pan przestudiuje tę aferę i napisze o tym na naszej stronie?

Comment





Language

Books Published by The Underground

Order here:



Jacek Szczyrba

Punkt Langrange`a

H
1946
 
J.R. Nyquist
Koń trojański
 
Dariusz Rohnka
Wielkie arrangement

Dariusz Rohnka
Fatalna Fikcja