Autor: Dariusz Rohnka
Takim, co to po głębokim, przez trzy ostatnie dekady trwającym śnie, ocknął się w niby nowej rzeczywistości. Powróciłbym do swej dziejowej misji poprzez gruntowne przejrzenie aktywów, pasywów, najogólniej – stanu posiadania.
Jedna z kosmologicznych koncepcji „rzeczywistości”, wykładana przez fizyka, Krzysztofa Meissnera, zakłada, że w swoich początkach kosmos istniał w postaci gęstej, nieprzeniknionej zupy. Z tej substancji wyłaniać się poczęło uniwersum, pędzące, rozrastające się z multigalaktycznym rozmachem. Co było przedtem, przed narodzinami czasu, o tym naukowiec nie mówi. Jako reprezentant nauk przyrodniczych zobowiązany jest budować swoje hipotezy […]
Będziesz po żmijach bezpiecznie gniewliwych I po padalcach deptał niecierpliwych; Na lwa srogiego bez obawy wsiędziesz I na ogromnym smoku jeździć będziesz. Na swoje pierwsze spotkanie z Szymonem Szechterem i Niną Karsov Barbara Toporska szła „niechętnie”, „namówiona przez Józefa”. Zdumiał ją mąż, który nigdy nie grzeszył tym, co Rosjanie nazywają „czełowiekolubijem”. Do darzenia kogoś sympatią […]
Przylepiło się do Józefa Mackiewicza – pisał Kazimierz Zamorski, opisując machinacje, mające zdyskredytować autora Kontry. Fraza „przylepiło się” doskonale określa wszystkich, którzy w związku z twórczością pisarza, chcieliby osiągnąć osobiste cele. Przez ostatnie 30 lat pojawiło się wiele inicjatyw tego rodzaju: od prób „wygładzania” kanciastych tez politycznych; poprzez zawłaszczanie praw autorskich; aż po pomysły wykorzystania […]
Oto wszystkie narody, zagrożone w swym istnieniu przez Niemcy i bolszewików jednocześnie, jak Finowie, Estończycy, Łotysze, Litwini, Białorusini, Ukraińcy, Słowacy, Rumuni, że już nie wymienię Węgrów i Bułgarów, uznali za wroga bardziej niebezpiecznego, za wroga śmiertelnego nr 1 – bolszewików. Tak definiował tytułowy paradoks Józef Mackiewicz w tekście „O Międzymorzu”. Rację ma, rzecz jasna, Michał […]
I dopiero tylko druga okupacja sowiecka wydobyła spontaniczny odruch prawdziwego pobratymstwa. W roku 1945, po raz pierwszy od niepamiętnych lat, Litwini i Polacy stanęli ramię przy ramieniu w obliczu wspólnego wroga. Niestety, z jednej i drugiej strony była to tylko garstka. Niedobitki w lasach. Józef Mackiewicz [Zmieniona wersja ostatniego akapitu artykułu „O Międzymorzu”, opublikowanego pierwotnie […]
W swoim wcześniejszym teście napisałem, że w marcu 1939 roku świat stawał na krawędzi katastrofy (z Polską w domniemanym epicentrum chaosu) i że powinno to być oczywiste dla pilnych obserwatorów sceny politycznej (było dla nielicznych). Brzydzący się irenizmem Michał Bąkowski postanowił zakwestionować tę, dość oczywistą, supozycję. Wedle niego było dokładnie przeciwnie. Nie tylko nie zdawano […]
Nikt nie chce, ale nikt palcem nie ruszy. Ani stojąc, ani nie stojąc. Każdy liczy na pomoc drugiego. Nikt nikomu nie będzie pomagał. Włodzimierz Popławski Wypowiedź cytowana przez Józefa Mackiewicza: Śmierć Włodzimierza Popławskiego, w tomie: Wielkie tabu i drobne fałszerstwa. W marcu 1939 roku świat chwiał się na krawędzi kolejnej wielkiej wojny. Po zajęciu Czechosłowacji, […]
Pisarz polski z wielonarodowej ojczyzny, której już nie ma. Barbara Toporska W lipcu 1930 roku w Kownie hucznie obchodzono 520 rocznicę bitwy pod Grunwaldem. „Zapomniano jednak” – jak ironicznie zauważał Józef Mackiewicz w artykule „Dziesiąta rocznica pewnego traktatu” – obejść znacznie młodsze wydarzenie, mianowicie okrągłą rocznicę traktatu zawartego przez niepodległą republikę Litwy z sowietami. Tymczasem […]
Specyalnie pod adresem waszym, bracia moi, Litwini, wyznaję wiarę moją, że bez wolnej Polski nie będzie wolnej Litwy. Tej wiary nauczył mnie bohater Litwy Mickiewicz. Polska dla mnie, Litwina, jest drugą ojczyzną… Józef Albin Herbaczewski, Głos bólu, Kraków 1912 Józef Mackiewicz nie mógł wyrzec się wspólnoty losu łączącej go z kowieńskimi adwersarzami. Wspólnoty dzielonej także […]
Dobrze się dzieje w państwie podziemnym, skoro uznaliśmy, że nic ważniejszego do czynienia nie mamy, jak tylko zgłębianie tajemnicy pewnego artykułu Józefa Mackiewicza, sprzed niemal stu lat. Gdy wokół sromota pomieszana z głupotą, że aż zęby bolą od wlewających się mimowolnie w uszy zgrzytów wszędobylskich absurdów, my wpatrujemy się w skromny, choć fascynujący, artefakt przeszłości. […]
Pytam więc… pewnego pracownika na niwie artystycznej, wilnianina jak się patrzy, z krwi i kości i wymowy: „Gdzieżeś pan tak długo przepadał?” – „Jak to, pan myślał, że wiecznie będę w Wilnie siedział?!” – Trzeba było widzieć jego dumne i chmurne spojrzenie, oburzenie, ten rzut głowy w tył, wzgardliwy wzrok. Ech! ty, parsiuczak drobnieńki! Cóż ty ryjku jeden […]
Na to już powstał ponury Litwin i huknął gromko: — Lachy! jestem cudzoziemiec, nie znam waszych herbów, moim jest miecz i imię moje Dowojna. Słuchacze zrazu oniemieli, słysząc to oświadczenie, lecz wnet rzucono się na zuchwalca z całą nienawiścią. Feliks Bernatowicz, Pojata. Córka Lizdejki. Powiedzieć, że Józef Mackiewicz miał do Litwy stosunek szczególny, byłoby dziwacznym […]
Na okładce jednego z licznych wydań „Zwycięstwa prowokacji” możemy podziwiać ilustrację Andrzeja Krauzego: mały nieobuty człowieczek w kombinezonie i robotniczym kasku dźwiga na barkach gigantycznej postury funkcjonariusza. Stopą dotyka cienia usadowionego na swoich plecach kolosa, sam zdaje się być dla promieni światła przeźroczysty; dla spraw tego świata jakby nie istniał. Umundurowany gigant uśmiecha się szeroko, […]
Franciszek Olechnowicz, występujący w powieści „Nie trzeba głośno mówić” pod nazwiskiem Brzozowicz, został zastrzelony w swoim wileńskim mieszkaniu w 1944 roku. Jest ważnym głosem powieściowej narracji. Znali się bardzo dobrze. Mackiewicz poświęca mu wiele miejsca, szczegółowo opisując jego życiowe perypetie na przestrzeni dziesięcioleci. Wychowany w kulturze polskiej Olechnowicz swoją narodową tożsamość ustalił stosunkowo późno, ale […]
…człowiek zawsze obowiązany jest poświęcać się dla ludzi, a nigdy nie poświęcać ich dla siebie. Choć przekonany, że szczęście na tej ziemi jest niemożliwe, musi w nie wierzyć dla innych i dążyć ze wszystkich sił ku temu urojonemu celowi. Zygmunt Krasiński Józef Mackiewicz przystąpił do rozmów z Białorusinami z entuzjazmem, zdając sobie sprawę z politycznego […]
Pamięta pan lekcje historii? Wodziło się pałeczką po mapie, wskazując dawno zapomniane nazwy obcych miast. Dla nas ani te miasta, ani te nazwy nie przestały być bliskie, choć nie wszyscy z nas mogli je oglądać, choćby raz w życiu. Poruszamy się dzięki temu myślą i tęsknotą po olbrzymim kraju, jak w swojej ojczyźnie, bo nie […]
Według mnie to równie niesłuszna zasada jak ta, nakazująca o zmarłym mówić tylko dobrze, albo wcale. Choć w przypadku gustu/bezguścia przypadki z jakimi się stykamy miewają bardzo różną wagę gatunkową. Jeżeli przykładowo kto przekłada placek drożdżowy w miejsce przepysznej eklerki to rzecz niegodna najmniejszej uwagi. Jeżeli zaś kto inny wychwala quasi totalitarny ustrój antycznej Sparty, […]
Obejrzałem komedię „Śmierć Stalina”*). I zacząłem rozmyślać nad istotą humoru. A ściślej – nad niestosownością tematów, jakie niekiedy padają jego ofiarą. Po co to? Dla efektu, poklasku, sławy? Z nonszalanckiej chęci przekroczenia kolejnej granicy, bariery nieprzyzwoitości? Wbrew zdrowemu rozsądkowi, który wzdraga się przez kpiną z bolesnej historii? Groteska, farsa, parodia są zbudowane ze szczególnej materii. […]
Andrzej Dajewski, autor bloga Jesień demoludów, opublikował kolejny odcinek opowieści o kontrolowanym demontażu socjalistycznego systemu, dokonanym trzy dekady temu rękami komunistów oraz wiernych akolitów. Ofiarą jego dociekań padły tym razem Bałkany, a ściślej Jugosławia, składająca się z sześciu socjalistycznych republik. Obszerny artykuł, oparty w znacznej mierze na materiałach lokalnych, wielojęzycznych, prowadzi czytelnika przez złożony ciąg […]
Książce, której pisanie rozpocząłem okrągłe 30 lat temu dałem tytuł „A ja przeciwnie…”, nie dlatego (jak można by sądzić), że chciałem w ten sposób zaznaczyć odrębność własnego myślenia. Chodziło mi o coś całkiem innego – o podkreślenie dwóch szczególnych cech Józefa Mackiewicza – nonkonformizmu oraz braku uprzedzeń o podłożu nacjonalistycznym. Tytuł zaczerpnąłem z opublikowanego w […]
Mój pogląd na politykę jest idealnym. Uważam, że o ile taktyka polityczna kroczyć może każdą drogą do celu, to w polityce winno się być uczciwym. Józef Mackiewicz „Pisarz bezstronny jest takim samym fałszem, co tygrys wegetarianin” – usłyszał kiedyś Karol Zbyszewski od swojego przyjaciela, Józefa Mackiewicza. Szczerość i odwaga mówienia wprost, nie kamuflowania tego, co ma […]
Drugi tekst pana Gniewoja to dla mnie trudny orzech. Gdy już zdaje mi się, że oto dotarłem na rozkwitłą łąkę wyrosłego bujnie problemu, w pole mojego niedoskonałego poznania wdzierają się zuchwałe elektrony Schrödingera, szyderczo rozmazując rozpaczliwe próby ustalenia klarownego obrazu. Ze wstydem wyznaję, że nie potrafię dociec, cóż takiego chce nam pan Gniewoj powiedzieć. Dlaczego […]
Pan Gniewoj sprawił mi nie lada przyjemność. Nie dość, że mój poprzedni tekst skłonił go do refleksji, do sięgnięcia po pióro, to jeszcze w jakiś zadziwiający sposób go uwznioślił. Niestety przygoda pana Gniewoja zakończyła się, jak sam przyznaje, niefortunnie – powrotem z fantasmagorii mojego artykułu do twardej, zapewne, „rzeczywistości‟ (jedynego słowa w słowniku ludzkości, które […]
Czy jest możliwa? Jakimi środkami? Przez kogo miałaby być prowadzona? Nie będzie dzielenia włosa na czworo. Przekonywania, że bolszewizm to nie jakieś tam urojone widmo przeszłości, ale zjawisko aktualne, żywe, wielolice, różnokształtne. Nie będzie wsłuchiwania się w głosy mamroczące po kątach, że przewrócić tej obrzydliwości nie sposób. Nie ma na to prozaicznego czasu. Jutro, najpóźniej […]







Najnowsze komentarze